Iran, samotnie…

Łukasz Supergan zawitał w atlantydowe progi już dwukrotnie. Łukasz SuperganPamiętam jego opowieści o Camino de Santiago, w które uda się startując z Warszawy. Potem kolejne spotkanie – debata podróżnicza, gdzie dzielił się z nami opowieściami z dwuletniej podróży po Azji. A potem, miałam to szczęścia, że uczestnicy tego wieczoru byli moimi gośćmi i rozmawialiśmy jeszcze długo w nocy przed snem…

Wielkie podróże marzenia i ich realizacje.

Gdy kilka dni temu przeczytałam o kolejnej wyprawie Łukasza, w góry Zagros w Iranie – jakoś bardzo się nie zdziwiłam, że taki cel sobie wybrał 🙂 W końcu samotne „spacery” ma we krwi, kiedyś Europa, Łuk Karpat teraz cóż, poprzeczka zdecydowanie wyżej. Co o niej mówi?

Iran odwiedziłem po raz pierwszy w 2011 roku i już wtedy powstał w mojej głowie pomysł, by wrócić tu i pokazać różnorodność kraju oraz jego mieszkańców. Moim zamiarem było odwiedzenie rzadko odwiedzanych gór w zachodniej części. Tak powstał pomysł pieszego przejścia Iranu wzdłuż potężnych Gór Zagros. Zagroz to łańcuch górski w zachodnim Iranie, ciągnący się przez całą długość tego kraju. Jest najbardziej rozległym obszarem gór pomiędzy Alpami w Europie, a Hindukuszem w Afganistanie i Pakistanie.

Celem tej wyprawy jest samotne, pierwsze w historii, piesze przejście wzdłuż łańcucha Gór Zagros, na dystansie około 2300 km, przez całe terytorium Iranu, głównie w terenie pustynnym.

W realizację tego projektu może zaangażować się każdy z nas, ponieważ Łukasz promuje projekt na portalu PolakPotrafi a to co zostanie zebrane przez tą akcje, ma konkretny cel. Jaki?

Kwota jaką zbieram nie jest duża jak na 3-miesięczną wyprawę, ale jak napisałem poprzednio – byłbym w stanie wyjechać do Iranu za własne oszczędności. Jeśli jednak chcę odnaleźć i opisać ludzi żyjących w Górach Zagros, potrzebny będzie lekki aparat i z myślą o nim zbieram tę sumę – 5000 złotych. Jeśli uda się osiągnąć więcej, będę mógł wzbogacić mój sprzęt o dodatkowy obiektyw, baterie, statyw, a może nawet lekki, rozwijany panel słoneczny do niesienia na plecaku, który sprawi, że nie będę szukał gniazdka z prądem w głębi pustyni.

Kiedy zastanawiałem się jak podziękować za wsparcie każdemu, kto wesprze tę wyprawę wiedziałem, że nie chcę odwdzięczać się gadżetami typu „kamyk z najwyższego szczytu Zagrosu”. Jaką korzyść będzie mieć posiadacz takiego drobiazgu poza satysfakcją? Niewielką. Zamiast tego chciałem, aby osoby wspierające to przedsięwzięcie miały możliwość skorzystania z efektów mojej pracy. Taka wymiana byłaby chyba najbardziej w porządku. Przejście Zagrosu jest w gruncie rzeczy pretekstem, by dotrzeć do ludzi zamieszkujących te góry. Jeśli się uda – przywieźć zdjęciową opowieść o nich.

No to, pomożemy mu? Myślę, że tak! Zwłaszcza, że Łukasz obiecał po wyprawie przyjechać do nas z opowieściami i pięknymi zdjęciami. Zatem patrząc na to, że na liście newsletterowej jest nas prawie 1500 osób i jak co trzecia osoba wpłaci symboliczne 10zł, to sami Atlantydowo uzbieramy całą kwotę! 🙂 A wcale nie musimy, bo do pełni sukcesu zostało zaledwie 2000zł.

Zatem jeśli chcecie posłuchać niesamowitych opowieści z przejścia gór Iranu i zobaczyć niepowtarzalne zdjęcia na naszym atlantydowym ekranie, to klikajcie i wspierajcie projekt Łukasza!

Autor wpisu: Dominika Dąbrowska

Szefowa Klubu Podróżników Atlantyda. Pasjonatka fotografii i podróży. Zakochana w Buenos Aires, w którym z pewnością kiedyś zamieszka :) Zawodowo związana z branżą nieruchomości - http://bit.ly/DD_RE

Udostępnij wpis na

Facebook

e-KLIPS.pl e-KLIPS - kreujemy Twój e-Wizerunek