” Samarkanda była zawsze dla mnie czymś magicznym. Błękitne kopuły meczetów, pochrząkiwania wielbłądów, nawoływania dobiegające z głębi bazarów. Wystarczyło, że przymknąłem oczy, wyszeptałem „Samarkaandaaa” a wszystko to stawało nagle przede mną. Po Damaszku miało to być kolejne Ważne Miejsce na mapie naszej podróży. Wspomnienia o potędze Timura, zabytki i magia miejsca, które na stałe wpisało się złotymi literami w historię Jedwabnego Szlaku. ”

Robert „Robb” Maciąg, rocznik 74′. Z wykształcenia nauczyciel specjalny, z pasji podróżnik i fotograf. W 2010 zamieszkał w Krainie Wygasłych Wulkanów… w Polsce, w okolicach Jeleniej Góry. Autor kilku książek i licznych artykułów prasowych. Przygody z Jedwabnego Szlaku opisuje w swojej najnowszej książce „Tysiąc szklanek herbaty”. O tym też posłuchamy na spotkaniu 16. kwietnia w Krakowie!

Pokaż więcej>>

mar 292012
 

Rozpoczynamy nowy cykl spotkań klubowych:
Europa – nie-folderowym szlakiem
(tytuł cyklu wymyśliła Celina Koszany!)

Raz na 1-2 miesiące będziemy robić spotkania inspirujące nas do ciekawych wypadów weekendowych, czy na krótki urlop. Często o wielu ciekawych miejscach nie słyszymy, skupiając się na tych bardzo odległych. W trakcie jednego spotkania, będą prezentowane 3-4 różne pokazy, po 30 minut, każdy z innego regionu.

Jeśli sami chcielibyście opowiedzieć o jakimś Wam znanym i ciekawym miejscu, piszcie, mówcie, mejlujcie!

Pierwsze spotkanie rozpoczniemy wspomnieniami Jurka Oleszka z Wielkopolski, będzie to na pewno spora dawka historii o ojczyźnie pierwszych Piastów. Jurek dał nam się już poznać, jako świetny znawca historii, więc i tym razem warto go posłuchać!

Następnie Róża opowie o zdrajcy Wielkopolski – Ponidziu, jego starożytnych kurhanach i kąpielach z wydrami.

Pokaż więcej>>

 

83 dni poszukiwania skarbów, spotykania cudownych ludzi, śledzenia tropów piratów z Karaibów, salsy na ulicach latynoskich miast, szumu fal dwóch oceanów, penetrowania aktywnych wulkanów, podziwiania kolorowych motyli, asystowania żółwiom stawiającym swoje pierwszy kroki, jazdy autostopem lub na dachu autobusu, eksplorowania podwodnego świata, picia mamajuany i jedzenia pomarańczy prosto z ogródka…

W 2 godziny skondensujemy to jak mleko z kokosów i sprasujemy jak kubańskie cygaro. Może być mocne jak beczka rumu…

Zapraszamy!

Magda i Marcin Musiałowie

 

 Kolorowy pod warunkiem, że tym kolorem jest zielony. No może jeszcze błękit nieba i rzek Paragwaj, i Parana.

Paragwaj chyba najbardziej enigmatyczny kraj Ameryki Południowej ze względu na… brak turystów. „Nie jadę do Paragwaju, bo tam nic nie ma” mówią przeciętni podróżnicy, więc ja jak tym bardziej właśnie tam choćby po to żeby zobaczyć jak wygląda nic. Sami zobaczcie jak wygląda kraj, którego prezydent widzi z okien inne państwo, władza jest dosłownie w rękach ludu a armia ma jedną kanonierkę na rzece i trzy czołgi. Jedyny kraj na świecie gdzie biali mówią na co dzień indiańskim językiem i nikt sie nie przyznaje do indiańskich korzeni. Kraj, który podobnie jak Polska został przesunięty, a w historii swej miał całą galerie przedziwnych dyktatorów.

Pokaż więcej>>